pilka24.pl
Ekstraklasa:
Reprezentacja:
I Liga:
Zaloguj się
Zarejestruj »
Przypomnij hasło »
Szukaj:
Blog Konrada Dymalskiego
« wróć do strony głównej
odwiedzin: 15448   odsłon: 15975

 1 2  3    następna >    »

Bramkarz musi grać

sobota, 27 luty 2010, 12:45

 

To banalne, wyświechtane wyrażenie powtarzane jest tak często, że wielokrotnie umyka naszej uwadze. Jest ono jednak wciąż tak samo prawdziwe. Bramkarz to bardzo specyficzna pozycja, która wymaga specjalistycznego treningu, wyjątkowych predyspozycji fizycznych i psychicznych oraz niezbędnego, wręcz kluczowego dla podejmowania dobrych decyzji boiskowych, doświadczenia. Doświadczenia, którego nie zdobędzie się podczas gierki  na treningu. Nie te emocje, nie to zaangażowanie, nie ta bajka.

Dlatego właśnie namawiam Tomka Kuszczaka i Łukasza Fabiańskiego na zmianę otoczenia. Czy to będzie wypożyczenie, czy transfer definitywny, zależy już od nich. Kuszczak pewnie wolałby wypożyczenie, on naprawdę mocno wierzy w to, że kiedyś zostanie numerem jeden w Manchesterze. Nie wiemy tylko, ile jeszcze żyć ma przed sobą niesamowity Edwin van der Sar. Większy problem ma Łukasz Fabiański. Od paru lat przyklejony jest do ławki rezerwowych, co ewidentnie mu nie służy. Brak widać u niego chyba nawet bardziej niż u Kuszczaka. Choć trzeba pamiętać o tym, że Fabiański spędził niedawno sporo czasu na leczeniu kontuzji, Kuszczak ponadto grał chyba ostatnio jednak trochę więcej. Tak czy inaczej, moim zdaniem to ostatni dzwonek dla obu naszych bramkarskich nadziei na Euro 2012, bo ostatnio coraz częściej takim mianem określa się Wojciecha Szczęsnego, który właśnie rozwija się na wypożyczeniu w Brentford.
Komentarzy: 0

Znajdź różnicę

czwartek, 28 styczeń 2010, 12:59

Jeszcze przed Mistrzostwami Europy w piłce ręcznej w Austrii podopieczni Bogdana Wenty buntowali się przeciwko niewystarczającej działalności, przede wszystkim marketingowej, Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Piłkarze, oraz (a może przede wszystkim) trener Wenta, narzekali na zbyt małą aktywność związkowych działaczy w zakresie promocji dyscypliny oraz działalności mającej na celu stworzenie programu szkoleniowego, który pozwoliłby na taśmowe „produkowanie” kolejnych Szmali, Jureckich, Bieleckich czy Jurasików. Mimo kontraktu z Polsatem Sport, mimo przyciągania sponsorów do reprezentacji (wcześniej PKO, teraz PGNiG), piłkarze ręczni są niezadowoleni z działalności związku, bo wiedzą że ich obecne sukcesy mogą być podwaliną pod olbrzymi rozwój ich ukochanej dyscypliny.

 

A który z piłkarzy nożnych zająknął się ostatnio nad kondycją PZPN czy w ogóle polskiej piłki? Nie ma się do czego przyczepić? Czy panuje może przekonanie, by lepiej nie wychylać się przed szereg, skoro inni tego nie robią? Tylko, że taki sposób myślenia widać później na boisku, gdy nie ma komu wziąć odpowiedzialności za wynik.

Komentarzy: 0

Don’t mess with Tomek Kuszczak

poniedziałek, 04 styczeń 2010, 17:19

Imponuje mi Tomasz Kuszczak. Jego pewność siebie i determinacja, jak na polskie warunki, są zjawiskowe. Przez kilka lat balansujący między numerami dwa i trzy w hierarchii bramkarzy Manchesteru United, w Polsce nie wiedzieć czemu traktowany z przymrużeniem oka, w najlepsze rozgrywa kolejne mecze w podstawowej jedenastce Czerwonych Diabłów. Imponuje pewnością siebie, ale potrafi też przyznać, że ma jeszcze nad czym pracować, co czyni z wielkim zaangażowaniem podczas każdego treningu MU. Na forach internetowych wciąż wypomina mu się kuriozalną bramkę wpuszczoną kilka lat temu w reprezentacyjnym meczu z Kolumbią. Kuszczak nic sobie z tego nie robi, a krytykę przyjmuje tylko konstruktywną, za każdą inną można przez Tomka zostać solidnie zruganym, o czym przekonał się swego czasu Leo Beenhakker.

 

Czy to będzie rok Tomasza Kuszczaka? Szczerze mu tego życzę, przydałby się nam godny następca Artura Boruca, w którego odrodzenie przestaję już niestety wierzyć. Więcej szans na pozytywne polskie akcenty na piłkarskim topie w 2010 roku jakoś nie widzę.

Komentarzy: 0

Turbodymomen nie musi orientować się w realiach ligi polskiej. Asystent trenera reprezentacji musi.

piątek, 27 listopad 2009, 00:26
Zaniepokoił mnie niedawny wywiad z Tomaszem Wałdochem, w którym szczerze przyznaje, że nie śledził zbyt uważnie ligi polskiej mieszkając w Niemczech. Jeszcze bardziej niepokojące są plotki, jakoby Wałdoch miał być wtyczką Jerzego Engela w kadrze. Być może były wyśmienity obrońca Schalke jest utalentowanym trenerem, ale wydaje mi się, że asystentem pierwszego trenera reprezentacji powinien być ktoś na kształt Rafała Ulatowskiego z poprzedniego sztabu – trener doskonale orientujący się w realiach polskiej Ekstraklasy, ale też mający pewne doświadczenie, które mógłby wykorzystać np. do robienia analiz obserwowanych przeciwników. Ciężko oceniać reprezentację Smudy po dwóch pierwszych meczach. Moją uwagę najbardziej przykuł Ludovic Obraniak, wokół którego Franz najwyraźniej zamierza budować grę ofensywną swojego zespołu. To chyba dobry pomysł. A szczególnie cenne mogą okazać się wykonywane przez Obraniaka stałe fragmenty gry. Już dawno nie widziałem w polskiej reprezentacji tak dobrze bitych rzutów rożnych. Jestem przekonany, że jeśli dołożymy do tego parę zagrywek i konkretnych schematów wykonywania stałych fragmentów (a o to przy Smudzie jestem spokojny), może stać się to niezwykle mocnym punktem naszej kadry. Trzeba zastanowić się tylko, co zrobić w przypadku, gdy Obraniaka zabraknie? Mam bowiem pewne wątpliwości, czy Roger będzie w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność lidera drużyny.
Komentarzy: 0

Beach soccer po polsku

wtorek, 17 listopad 2009, 12:21
Jeszcze niedawno mieliśmy w Polsce dwie niezależne drużyny narodowe beach soccera, bo PZPN nie potrafił uporać się z niesnaskami między ludźmi odpowiedzialnymi za polską plażówkę. Najwidoczniej włodarze związku postanowili nowatorsko rozwiązać ten problem, zmuszając do gry na plaży zawodników na co dzień preferujących uganianie się za futbolówką na zielonej nawierzchni. Próba stworzenia trzeciej drużyny beach soccera nie wypadła pomyślnie, rywal z Rumunii okazał się przede wszystkim sprytniejszy, co przeważyło nad jego zwycięstwem na piasku. Zadowoleni ze zwycięstwa Rumuni żałowali ponoć jedynie, że skoro przyszło już im grać na plaży, to chętnie zobaczyliby też morze, a nie otaczający ich plac budowy.
Nie wierzę w żałosne wymówki PZPN-owskich działaczy, że rozgrywanie meczu międzypaństwowego w tak skandalicznych warunkach było jedyną możliwością. Albo ktoś jak zwykle nie dopełnił swoich obowiązków, załatwiając sparingpartnera i stadion na ostatnią chwilę, albo ktoś po prostu nie ma wyobraźni. Albo, co najbardziej prawdopodobne, jedno i drugie.
Komentarzy: 0

 1 2  3    następna >    »

O właścicielu bloga
Kalendarz Bloga
« poprzedni styczeń 2012 następny »
Pn Wt Śr CZ Pt So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Cytat dnia
"It only takes a second to score a goal - Zdobycie gola trwa tylko sekundę"
- Brian Clough
Konrad-Dymalski Bramkarz musi grać
2010-02-27
To banalne, wyświechtane wyrażenie powtarzane jest tak często, że wielokrotnie umyka naszej uwadze. Jest ono jednak wciąż tak samo prawdziwe. Bramkarz to bardzo specyficzna pozycja...
Krzysztof-Kunik Polscy rodzice wierzą w marzenia
2009-12-02
W niedzielę, jak większość kibiców w Europie, obejrzałem dwa wspaniałe mecze: Gran Derbi i derby Londynu. Mecze wspaniałe choć różniące się stylem i dramaturgią. ...
Rafal-Ulatowski Podróże kształcą
2009-06-03
Kiedy leci się prawie 12 godzin (tyle czasu zajęła nam podróż Amsterdam - Capetown, jest dużo czasu żeby poukładać w głowie wszystkie sprawy. W głowie cały czas starałem się ...
Jacek-Gmoch Ocena kadry polski w dwóch ostatnich meczach z Irlandia Pół. i z San Marino -28.03 i 1.04.2009
2009-04-07
W meczu z Irlandią Północną graliśmy źle - zły system gry, złe zestawienie personalne, nie dostosowane do przeciwnika i do warunków w których mecz był rozgrywan...
ANKIETA
Czy jesteś za rozwiązaniem PZPN za pomocą referendum?
Pilka24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kontakt
    0.2564
Firma w holdingu PMPG